Falstart w osiąganiu celów - czy można go uniknąć?

11:12




W 2011 roku w trakcie trwania lekkoatletycznych mistrzostw świata w Deagu świat obiegła zaskakująca informacja - Usain Bolt został zdyskwalifikowany za falstart w biegu na 100 metrów. Gdy schodził ze stadionu, do zgromadzonych fotoreporterów powiedział tylko: "czekacie na łzy? Nie pojawią się, wszystko ze mną ok." O słuszności jego słów świadczy dziewięć złotych medali na koncie. Trzy z nich przywiózł z Igrzysk z Rio. To ostatnie medale w jego sprinterskiej karierze. 

Według Słownika Języka Polskiego falstartem nazywamy rozpoczęcie biegu przed sygnałem startera, jak również rozpoczęcie przedsięwzięcia w nieodpowiednim czasie. W ostatnim wpisie rozprawiliśmy się z rozgrzewką przed planowaniem, dzisiaj kolejny etap treningu osiągania celów - start na czas. Bez falstartu ;) 

Cel vs Dobre chęci.

W trakcie prowadzenia szkoleń, na pytanie "czym jest cel" najczęstszą odpowiedzią jest: miejscem, do którego chcemy się dostać. Gdy pytam o to, jaki cel powinien być, słyszę: konkretny dokładny, ambitny, rozwijający. Idąc krok dalej i prosząc o podanie przykładów, celów, dostaję: "chcę schudnąć" "chcę czytać więcej książek" "nie chcę się spóźniać"... Mogłabym wymieniać takie przykłady nie tylko z sali szkoleniowej, ale i z codziennego życia, na które bardzo często składają się dwie czynności. Pierwsza "chcenia" i druga "niechcenia". Dlatego, warto w tym miejscu zrobić stop klatkę i zestawić ze sobą dwa pojęcia: celu i dobrych chęci. 

Dobre chęci, to przytoczone przed chwilą przykłady zaczynające się od "chcę" albo "nie chcę". Bardzo łatwo przychodzi nam mówienie o nich, i równie łatwo - zapominanie, że w ogóle coś chcieliśmy ;) 

Cel - według definicji Macieja Bennewicza - jest wewnętrzną właściwością działania, polegającą na ukierunkowaniu i na osiągnięciu określonego skutku; jest też przyczyną działania jako jego motyw. Zatem cel sam w sobie daje napęd do działania, uruchamia naszą aktywność i pozwala odblokować motywację, czyli chęć do działania [1]


Dobry cel - czyli jaki? 

To będzie SMART z dodatkiem ;) Poniżej lista, która powstała na bazie pomysłów uczestników moich szkoleń i rozmów z przyjaciółmi.
  • Konkretny - określ stan pożądany, np. zdam egzamin na 4,5
  • Pozytywny - określający to, czego chcesz, a nie to czego nie chcesz. Zamiast "nie chcę się spóźniać" możesz powiedzieć "przychodzę na czas". Dlaczego to takie ważne? Nasz mózg nie słyszy słowa "nie". Koncentrując się na nierobieniu czegoś paradoksalnie skupiamy się na tym, żeby to robić. Nie myśl o niebieskim słoniu... :) I jak?
  • Ekologiczny - cel powinien uwzględniać również środowisko, w którym żyjesz. W trakcie ustalania "miejsca, do którego chcesz dość" weź pod uwagę tych, którzy są dla Ciebie ważni - czy Twój cel ich nie skrzywdzi?
  • Wyrażony w czasie teraźniejszym - zamień wszystkie - będę, schudnę, nauczę się - na: jestem/ważę/umiem :)
  • Dotyczy Ciebie - jest wyrażony w pierwszej osobie liczby pojedynczej. Dotyczy w stu procentach Ciebie, a nie... Rodziców, dziadków, czy cioci dobra rada ;)
  • Zapisany - badania pokazują [2], że zapisanie celów sprzyja ich realizacji. Widzisz swój cel i zobowiązujesz się do niego.
  • Opowiedziany - pochwal się tym, co chcesz osiągnąć. Jeśli masz wokół siebie osoby, które mogą Cię wesprzeć w dążeniu do celu, to warto z tego skorzystać. Gratulacjom nie będzie końca ;) 
  • Stanowi dla Ciebie wyzwanie - po co stawiać sobie cele, dla samego stawiania celów? Niech to będzie coś takiego, co pomoże Ci się rozwinąć i będzie jak - korzystając z określenia mojego kolegi - petarda ;) 
Zdaniem komisji, która zajmowała się zmianą przepisów dotyczących falstartu, dyskwalifikacja zawodnika miała podnieść jego motywację i uchronić przed nieuczciwą konkurencją, której obawiali się złoci medaliści. Całe szczęście w życiu mamy możliwość drugiego podejścia mimo wcześniejszego falstartu. Nowy Rok warto zacząć z nowymi postanowieniami, które tym razem nie będą tylko dobrymi chęciami, a konkretnymi i ambitny celami. Bazując na doświadczeniu i swoich zasobach (o których pisałam poprzednio :)) stajemy na linii startu pewni, że wystartujemy we właściwym momencie. 
Właściwym, bo swoim. 



[1] Bennewicz M., Coaching i mentoring w praktyce, Warszawa, G+J Gruner + Jshr Polska Sp. z o. o & Co. Spółka Komandytowa, 2011, s.75
[2] http://www.dominican.edu/academics/ahss/undergraduate-programs/psych/faculty/assets-gail-matthews/researchsummary2.pdf




You Might Also Like

0 komentarze

Popular Posts

Subscribe