Mam plan!

22:22


Najlepiej smakuje owoc zakazany, najbardziej chcemy tego, czego nie możemy w danej chwili mieć, a mnogość opcji sprawia, że ciężko nam się na coś zdecydować. Życiowe wybory nigdy nie należały do prostych zadań. Element: "a co jeśli druga opcja jest lepsza?" potrafi na długo zatrzymać w przysłowiowej kropce. Wybór wiąże się z uczuciem dyskomfortu, bo nie wiemy do końca, czy - w perspektywie całego życia - będzie on właściwy.

Całe szczęście - przychodzi nam z pomocą psychologia. A konkretnie Jack Brehm, którego 89 rocznicę urodzin dzisiaj obchodzimy. Ten amerykański psycholog oprócz tego, że współpracował z Leonem Festingerem nad teorią dysonansu poznawczego, zapisał się w historii psychologii jako autor teorii psychologicznej reaktancji. W tę teorię wpisuje się jedna z najbardziej znanych motywacji w osiąganiu celów, a brzmi ona:  ja wam pokażę! I na złość innym pokazujemy. Dzisiaj opowiem Ci o narzędziu, które pomoże Ci tak zaplanować cel, aby po drodze nic Cię nie zatrzymało. Nawet mechanizmy obronne ;)

Ostatnio dowiedziałaś się, że dysponujesz pokaźnymi zasobami. Doświadczenie, umiejętności, nawyki, role życiowe - to wszystko pozwoliło Ci znaleźć się w tym miejscu, w którym jesteś teraz i spojrzeć na siebie nieco łaskawszym okiem. Skoro już wiesz ile potrafisz i wiesz, że potrafisz, a także znasz - jeszcze w teorii - jakie cechy powinien mieć dobrze sprecyzowany cel - pora na działanie.
Przekujmy wiedzę w praktykę w trzeciej części "Treningu wyznaczania celów".

Czym jest efekt? 

Jeśli na początku swojej drogi mamy cel, do którego chcemy dotrzeć, to warto zastanowić się jeszcze nad tym: jak ja właściwie chcę się czuć, kiedy go osiągnę? Co się w moim życiu zmieni, kiedy go osiągnę? Jak będę się zachowywać? Gdzie będę? Mowa o spodziewanym efekcie. W definicji podanej przez Macieja Bennewicza cel nadaje kierunek,efekt zaś określa potrzeby i stany psychofizyczne, które spodziewamy się uzyskać w wyniku podążania za celem [1].

Przechodząc do obiecanego narzędzia - najłatwiej wykorzystać w tym ćwiczeniu pionową oś zakończoną grotem. Jej początkiem będzie cel, który wybraliśmy, a jej wierzchołkiem efekt, który chcemy uzyskać.
Na swoim przykładzie mogę wpisać "moim celem na 2017 jest napisanie i opublikowanie przynajmniej jednego posta na blogu w tygodniu". Efektem, który chcę osiągnąć jest "wypracowanie nawyku samodyscypliny oraz poszerzenie wiedzy z tematów, które mnie interesują".
To tylko jedne ze spodziewanych rezultatów, które mam zamiar zweryfikować za 12 miesięcy ;)

W dalszej kolejności podziel swoją oś na tyle odcinków, na ile potrzebujesz. Każdemu z nich przypisz jeden cel. Np. do końca stycznia ukończę serię postów dotyczących treningu osiągania celów.
I teraz najważniejsze - zastanów się nad:

  • Czasem. Konkretny dzień i godzina mobilizują do takiego planowania swojego czasu, aby dany cel w danym terminie osiągnąć. Nawet jeśli cel jest mały i niepozorny, to pamiętaj - przybliża Cię do osiągnięcia tego, który sobie założyłaś. To co? Do kiedy chcesz zrobić ten pierwszy krok?
  • Częstotliwością. Jak często chcesz pracować nad swoim mini-celem? Raz - dwa razy w tygodniu? Rzadziej? Częściej? To bardzo ważne, aby na tym etapie zastanowić się i postanowić ile czasu poświęcamy na realizację danego kroku.
  • Ryzykiem. Co może pójść nie tak, jakbyś chciała? Co lub kto (może nawet Ty sama) może przeszkodzić Ci w trzymaniu się planu? Jak może Ci przeszkadzać? W moim przypadku będzie to skupianie się na zbyt wielu projektach, a także błędne określanie priorytetów,
  • Zasobami, które pomogą Ci ten cel osiągnąć i pokonać ewentualne przeszkody. W moim przypadku będzie to chęć wyrobienia sobie nawyku pisania, poszerzenia wiedzy (ciekawość), wolny czas, wiedza, którą już posiadam, osoby, które mogę zapytać o zdanie i poprosić o pomoc, jeśli nie będę rozumiała "jak coś działa i dlaczego działa' :) Tu możesz wpisać część rzeczy, które zapisałaś w tym ćwiczeniu. Możesz znaleźć coś zupełnie nowego. Pełna dowolność :) 
Jaki będzie Twój drugi krok? A trzeci i czwarty? Zapisz ich tyle ile potrzebujesz aby osiągnąć cel i zobaczyć oczekiwany rezultat. Pamiętaj - to nie są zawody. Zarówno ćwiczenie, jak i kolejne kroki określaj według własnej miary. Jeśli podkręciłaś sobie tempo i w pewnym momencie poczujesz, że dostałaś zadyszki - warto popatrzeć na swój plan jeszcze raz i skorygować o feedback, który sama sobie udzielasz. A może wręcz przeciwnie - masz wrażenie, że idziesz w ślimaczym tempie do celu, a masz na tyle siły i chęci, żeby pewne rzeczy przyspieszyć - zrób to :) 

Zobacz na swój plan - jak wrażenia? Uporządkowało się coś? Stało jaśniejsze? 
Daj znać, jak wygląda rzeczywistość "po" wykonaniu ćwiczenia :)

[1] Bennewicz M., Coaching i mentoring w praktyce, Warszawa, G+J Gruner + Jshr Polska Sp. z o. o & Co. Spółka Komandytowa, 2011, s.75

You Might Also Like

0 komentarze

Popular Posts

Subscribe